wtorek, 25 sierpnia 2026
483
wtorek, 14 lipca 2026
482
nie czekaj
bo czas nam ucieka,
czasem nie ma się
co dąsać, że znów
tramwaj nie przyjechał,
czasem wpadnij na kawę
może to ostatni łyk
jaki nam pozostał życia...
niedziela, 14 czerwca 2026
481
niedziela, 10 maja 2026
480
Chciałbym napisać wiesz Iberyjski
o podróży przez góry Andaluzji
ale o czym tu pisać, kiedy autostrady zabrały jej cały urok
a liczne estakady wznoszą auta po same szczyty gór
dlatego miasteczka wydają się zbite, jakby wciśnięte w zbocza
pola i lasy wiją się u stóp, a szczyty w deszczowej aurze
owinięte są przez czarne chmury niczym szal
a nadbrzeżne miasta widziane jakby z lotu ptaka
wydają się małe niczym niedorozwinięte perły
z za wcześnie rozciętej muszli...
wtorek, 7 kwietnia 2026
479
środa, 25 marca 2026
478
poniedziałek, 16 lutego 2026
477
Mam w tym roku szalone walentynki. Tak mocno, że kroi mi się serce! I nie o miłość się rozchodzi!
wtorek, 3 lutego 2026
476
Twój czas mija się z moim…
Przychodzę do Ciebie bez celu
Jesteś pośród równych sobie
Pozdrawiają Cię tu idący…
Jestem totalnie bezradny
Bezsilność jest jak okowy
Nie potrafię Ci ulżyć, pomóc
Po kilku minutach muszę wracać do domu
Ty tu zostaniesz do rana
Do chwili ostatniej godziny
A mnie będzie przerażać
Znowu całkowity bezsens trwania…
czwartek, 29 stycznia 2026
475
sobota, 27 grudnia 2025
474
czwartek, 13 listopada 2025
473
stoi za oknem dźwięk tamtej barki
dwudziesta pierwsza trzydzieści sześć
słodzi się zapach na skwerku kościelnym
nie, to aromat cygar palonych przez księdza
przepływam ulicę, tej ulicówki
w każdym oknie usmażył się już Chrystus
niech go w końcu zdejmą z tego krzyża
ile można umierać, za te same grzechy
jego woń smaga mnie po twarzy
jak dotyk kobiety – naiwnej dewotki
ona przykładem, umarłych papieży
próbuje zawrócić mnie z drogi sodomii
bo jestem przeklętym i trafię do piekła
nie dożyje wesela i nie wyprawią mi pogrzebu
matko święta!
czy byś nie pokochała, syna pedała?
poniedziałek, 22 września 2025
472
pod słońcem pod jego brakiem
pod księżycem pod jego cieniem
stoisz na drodze całkiem okrakiem
pod zimnych gwiazd milczeniem
chciałbym cię pocałować, dotknąć
stoję po drugiej stronie drogi
nie mam odwagi by drgnąć
przy gwiazd spojrzeniu pełnym trwogi
tak znów mi nie wyszło masz rację
liryka umarła i duszę mam pustą
pod płaszczem dobrych intencji
skrywam piekło pożądania
nie mam potrzeby kochania
pod gwiazdą pod jutrzenki blaskiem
pod brzaskiem pod jego ostrym światłem
stoję na tafli i przed osuwiskiem
pod ciężarem czasu który właśnie
wyznaczył moją finalną godzinę
niedziela, 7 września 2025
471
środa, 13 sierpnia 2025
470
czwartek, 31 lipca 2025
469
niedziela, 29 czerwca 2025
468
Pod kołdrą jest pusto między nami. Już uciekłeś
z rana na skrzydłach świata. Nie lubię tej pustki,
braku ciebie pomiędzy. Ale mąka się się już rozlała,
tumanem kurzu przykryła nasze twarze. Teraz
w ciąg dnia w słońcu i pod chmurką. Rozpoznamy
siebie w każdym zakamarku miasta – kiedy będziemy
niby beznamiętnie snuli się do domu. I wcale
bez uśmiechu zjemy obiad. Nawet bez emocji
obejrzymy serial. Nawet bez Netflix & Chill
doczekamy dnia tego końca. Umyjemy zęby
i uszy i nos. Któryś rozłoży łóżko… wywietrzy pokój,
zaprosi sen. W tej miękkiej przestrzeni znów
nie będzie pustych miejsc. Ja obok i obok wy...
niedziela, 8 czerwca 2025
467
sobota, 31 maja 2025
466
Teraz żyję nocą. Teraz chowam w snach.
Wszystkie moje marzenia i jestem przekonany
że stałem się własnym ojcem - wszystko uważam za bzdury.
Coraz bardziej przerażony że on i ja to ta sama osoba,
coraz bardziej chcę nie być!
poniedziałek, 28 kwietnia 2025
465
piątek, 21 marca 2025
464
Co się liczy,
co nie liczy...
Zawsze twój uśmiech,
jest opoką mych snów.
To się liczy,
że mogę poczuć
twój zapach.
Nie jesteś snem.
Jesteś obok.
Jak krzesło
i kot ale
skrywasz coś więcej,
choć nie pozwalasz mi
upaść i mruczysz
bez powodu,
jest w tobie jedno
serce.
Które zgrywa
się z moim sercem
i choć nie gramy
tej samej melodii,
to kakofonia
dźwięków.
To jest jakby
jedno - nierówne
choć idealnie
piękne... .