Twój czas mija się z moim…
Przychodzę do Ciebie bez celu
Jesteś pośród równych sobie
Pozdrawiają Cię tu idący…
Jestem totalnie bezradny
Bezsilność jest jak okowy
Nie potrafię Ci ulżyć, pomóc
Po kilku minutach muszę wracać do domu
Ty tu zostaniesz do rana
Do chwili ostatniej godziny
A mnie będzie przerażać
Znowu całkowity bezsens trwania…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz